Jak to jest nie zapominać? Niezwykle trudne pytanie, zważywszy, że każdy zapomina. Wobec tego postawię owe pytanie inaczej, jak to jest zapominać, ale po długim, bardzo długim czasie? Od wieków na to pytanie próbowano znaleźć odpowiedź.  Pojawiały się kolejne metody szybkiego i skutecznego zapamiętywania w długiej perspektywie czasowej. Część z nich rzeczywiście odnosiła sukces, inne natomiast ginęły w pomroce dziejów. W ten sposób umysł stanowił, stanowi i za pewne długo jeszcze będzie stanowił dla nas zagadkę. Wielu chciałoby jednak tą niewiadomą ujarzmić za pomocą różnych wytrychów, które umożliwią włamanie się do mózgu, a jednym z tych poszukiwaczy wiedzy jest … Radek Kotarski.

 

Od jakiegoś czasu to imię i nazwisko ciągle się słyszy. Odmienia się je w zasadzie przez wszystkie przypadki w związku z nauką, a raczej tym, co pomaga w nauce, czyli metodami nauczania/zapamiętywania, które określił on właśnie, jako wytrychy umożliwiające włamanie się do mózgu.

 

Ucząc w szkole niejeden nauczyciel często sobie myśli, że „na co mi jakiekolwiek metody zapamiętywania, skoro znam je” lub „uczyłem się przez lata, więc wiem, jak się uczyć”. W praktyce jednak coś jest na rzeczy, bowiem jako nauczyciele używamy stale jednej z metod zapamiętywania, czyli metody nauczyciela. Stale mówimy, próbujemy wytłumaczyć uczniom pewną wiedzę, pomóc im przyswoić materiał z danego przedmiotu. Przy okazji samemu wiele się uczymy, powtarzamy itp. Tak, jak wspomniałem, coś jest na rzeczy, co nie oznacza, że wszyscy nauczyciele wiedzą, jak ogólnie się uczyć lub uczyć swojego przedmiotu.

Wow … to jest fascynujące dzieło, które może mi i Tobie pomóc

Pierwsza strona, druga, trzecia … i poszło. Dzieło Kotarskiego samo z siebie otworzyło się na mnie. Otóż Kotarski, znany popularyzator nauki, twórca kanału Polimaty na portalu YouTube, prowadzący i reżyser medialny, w swojej książce podjął niezwykle ważny problem nieskutecznych form nauczania w polskich szkołach. Z żalem piszę te słowa, bowiem sam pracuję w szkole, kolejny rok nauczam dzieci i trudno przychodzi mi zaakceptować, że niewiele moi uczniowie zapamiętują na dłuższy czas z tego, co do nich mówię na zajęciach, jeśli w ogóle cokolwiek. Jest to bardzo demotywujące, ale … Po chwilowym załamaniu szybko oprzytomniałem, że mogę zrobić coś dobrego, co nasunęło mi się po pierwszych przeczytanych stronach. Mianowicie, mogę przeczytać książkę Kotarskiego, poznać metody nauczania, o których wspomniał autor, a następnie przedstawić je moim uczniom. Myśląc o edukowaniu uczniów w ramach godziny wychowawczej miałem na myśli ogólne przyswajanie wiedzy przez dzieciaki, ale też zwrócenie ich uwagi pod kątem przedmiotu, którego uczę, czyli historii.

 

Treść

Radek Kotarski opisał w swojej książce różne metody uczenia się z eksperymentami, które przeprowadził na sobie, celem wytypowania tych najskuteczniejszych z metod. Wbrew pozorom, ale nie chodziło mu tylko o samo uczenie się, ale również – co podkreślał na każdym kroku – o uczenie się trwałe, które pozwoli zapamiętywać na dłużej niż tylko okres zaliczenia sprawdzianu, testu czy egzaminu. Autorowi przyświecał cel zapamiętywania na lata, a nie tak, jak ma to miejsce w tradycyjnej obecnie szkole, na chwilę, po czym wiedza ulatniała się jak dymek po odpaleniu zapałki.

Żeby efekt eksperymentów Kotarskiego był serio traktowany przez czytelników, postawił on przed sobą trudne zadania. Pierwszym było opanowanie w pół roku przypadkowo wybranego języka obcego. W wyniku losowania padło na poznanie języka szwedzkiego, który do najpopularniejszych języków nie należy. Jakby nauki nad nowym językiem Kotarskiemu było mało, postanowił jeszcze dodatkowo opanować poza wiedzą teoretyczną, także wiedzę praktyczną. W tym celu zapragnął zostać certyfikowanym sędzią piwnym oraz profesjonalnym degustatorem piw. Autor pisał wprost w swoim dziele –

skupimy się wyłącznie na powszechnie dostępnych metodach, które można zastosować samodzielnie i bez konieczności proszenia innych o pomoc. Oczywiście takich, które są zgodne z prawem i dobrymi obyczajami

 

i rzeczywiście skupił się na 13 metodach nauczania, które wszystkie dość szczegółowo opisał odwołując się do przykładów naukowych ich powodzenia. Wszystkie metody mają swoje liczne zalety, ale to nie oznacza, że każda będzie najlepszą dla wszystkich uczniów. Co to, to nie. Każdą z nich należy traktować indywidualnie i stosować wymiennie. Tylko tak można się w pełni, trwale nauczyć na dłuższy czas.

 

 

 

 

Jakie metody nauczania znajdziemy w książce? Różne, nie będę wszystkich zdradzał. Zamiast tego zachęcam Cię do przeczytania książki „Włam się do mózgu” i uchylę nieco rąbka tajemnicy, abyś wiedział, z jaką doskonałą pozycją masz do czynienia. Przedstawione metody należy dobierać do materiału, który chcemy opanować. Owszem, możemy wszystkie stosować wymiennie, lecz nie na każdego wymienione metody zadziałają w taki sam sposób.

 

Do historii nadadzą się metody …

Zastanawiasz się droga nauczycielko/drogi nauczycielu historii, jak nauczać przedmiotu? A może myślisz uczniu, jak przyswoić materiał z historii? Z pomocą nadciąga intelektualna odsiecz Kotarskiego.

 

Z przedstawionych przez autora metod kilka będzie niezwykle interesujących pod kątem nauki historii, zarówno zaliczenia na szybko materiału na sprawdzian, trwalszej nauki historii i zdania jej na maturze lub konkursie czy zapamiętania tej dziedziny wiedzy na lata. Wybrałem kilka najbardziej mi odpowiadających, które pozwolę sobie streścić.

 

Pierwsza, metoda ciekawskiego dziecka:

  • opanowanie materiału przez zadawanie pytań sobie samemu;
  • małe dziecko zadaje pytania na okrągło, dzięki czemu zdobywa wiedzę, a dorosłego nie tylko wyprowadza z równowagi, co przede wszystkim potrafi przygwoździć trudnością pytania;
  • w metodzie tej ważnym w zadawaniu pytań jest, aby były one związane z opanowywanym materiałem;
  • nie zawsze dojdziemy do wyjaśnienia, odpowiedzi, ale niekiedy samo rozpoczęcie pytań pozwoli już zapamiętać treść;
  • zadawane pytania nie powinny jednak odrywać od głównego kursu, do którego zmierzamy w nauce.

 

Druga ciekawa metoda nawiązuje swoim pochodzeniem do czasów średniowiecznych. Jej nazwa wzięła się od słowa „terminować”, czyli uczyć się, zdobywać zawód przez ucznia u swojego mistrza rzemieślniczego. Zdobywając specjalistyczną wiedzę terminujący zostawał czeladnikiem, a z czasem mistrzem. Nauka w metodzie terminatora polega na przekuciu działania z teorii w praktykę. Praktyka wywołuje silny ładunek emocjonalny, a to przekłada się na kodowanie informacji na dłuższy czas.

 

Jak tą metodę możemy zastosować w nauczaniu historii? To bardzo proste, mianowicie, w klasie 4-tej czy 5-tej, gdy uczniowie zgłębiają w ramach nowej podstawy programowej m. in. epokę średniowiecza, czyli zamków, rycerzy,  mnichów i klasztorów, zadaję do zrobienia dla chętnych (w praktyce wszyscy są chętni) model makiety zamku czy klasztoru. W ten sposób dzieci przyswajają lub powtarzają to, czego nauczyliśmy się na lekcjach poprzez wykonanie obiektów z licznymi elementami zabudowy/pomieszczeniami. Tego typu zadanie jest tylko jednym z wielu, które możemy zrealizować w praktyce z dziećmi.

 

Kolejna fantastyczna metoda nauczania to metoda testu zderzeniowego, która polega na:

  • robieniu samodzielnego testu pod dany temat/ zagadnienie, a następnie jego rozwiązanie;
  • jeśli zbyt pracochłonnym zadaniem wydaje się przygotowanie testu, zawsze możesz skorzystać z różnych dostępnych materiałów do kupienia lub pobrania w internecie;
  • można również sięgnąć do map myśli, czyli od jednego hasła na środku strony wypisać kluczowe słowa, starając się za każdym razem dodawać coraz więcej treści do wypisanych słów;
  • podczas rozwiązywania testu wcale nie trzeba – i to jest najciekawsze – podawać poprawnych odpowiedzi, już samo próbowanie rozwiązania testu pomaga w wydobyciu wiedzy, którą uzyskaliśmy po przeczytaniu tekstu.

Przedstawione metody są tylko trzema z wszystkich trzynastu. Gdy poznasz wszystkie, dopiero wtedy czytelniku ogarnie Cię zachwyt nad prostotą owych metod. Z pewnością nie jedna z nich będzie już Ci znana, może, gdzieś o którejś czytałeś, ale tylko w pełni poznanie ich z książki Kotarskiego pomoże Ci zrozumieć ich sens i skuteczność.

 

Prosty język, interesujące grafiki, pożyteczne informacje o uczeniu się oraz zapamiętywaniu wiedzy na długi czas, jednym słowem jest to dzieło „fenomenalne”. Znajdziecie w nim skuteczne metody nauczania, a także skuteczne metody zapamiętywania historii. Potwierdza się to, co pisze autor, że „po przeczytaniu Włam się do mózgu Twój sposób uczenia się nigdy nie będzie taki sam!”. Podpisuję się pod tym obiema rękami.