Zbliżająca się rocznica …

Wielkimi krokami zbliża się rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja. Podobnie, jak w minionym roku, będę zachęcał swoich uczniów do wzięcia udziału w obchodach państwowych lub lokalnych oraz historycznych imprezach związanych z pamiętnym wprowadzeniem naszej pierwszej ustawy zasadniczej w roku 1791. Życzyłbym sobie, aby dzieci potraktowały ten dzień nie tylko, jako wolny od nauki lub doskonały na pierwszego, w tym roku kalendarzowym, grilla na łonie przyrody. Wiem jednak, iż uczniowie różnie do tego podchodzą, podobnie, jak wielu rodziców, argumentując, iż chcą ten dzień poświęcić jedynie na odpoczynek od wszystkiego, taki totalny reset.

Nadchodzące wydarzenia zbiegają mi się w tym roku z realizacją podstawy programowej w postaci tematu „Witaj Majowa Jutrzenko …”. Wypadnie mi to zagadnienie do realizacji w najbliższy piątek. Temu natomiast towarzyszą moje coroczne dylematy związane z tym, w jaki sposób – najlepszy dla dzieci, a zarazem najbardziej zgodny z prawdą – omówić zagadnienie Sejmu Wielkiego, a zwłaszcza Konstytucję 3 maja. Z tego względu mam ogromną prośbę do wszystkich nauczycieli czytających ten post. Koleżanki, koledzy, w jaki sposób uczycie dzieci o Konstytucji 3 maja? Przyznam się szczerze, że ja mam z tym ogromny problem.

 

Moje rozterki

Co roku w zasadzie stoję przed dylematem, w jaki sposób omówić zagadnienie uchwalenia Konstytucji 3 maja. Moje rozterki dotyczą okoliczności przyjęcia ustawy zasadniczej, czy zostało to dokonane zgodnie z prawem, czy też z jego naruszeniem. I wreszcie, czy w ogóle wspominać o tym, jak przyjęto ten dokument na lekcjach, że brakowało posłów, którzy nie wrócili ze świąt, że taki nielegalny zabieg zastosowano niegdyś. Dla historyków sprawa wydaje się oczywista, że naruszenie prawa zaistniało, ale dla uczniów szkoły podstawowej jest to bardziej skomplikowane. Mianowicie, informacją zwrotną od uczniów jest np. komunikat „to, po co świętujemy nielegalną konstytucję?” lub „dlaczego w mediach milczy się o tym, co roku?”.

Jakby tego było mało, próżno szukać większej informacji o sposobie wprowadzenia konstytucji 3 maja w podręcznikach szkolnych do Historii lub Historii i społeczeństwa, czy WOS-u. Stwierdzam to na podstawie prześledzenia podręczników, które akurat miałem pod ręką w domu. Jeśli chodzi o „Klucz do Historii” dla klasy 5 WSiP-u to nie zawiera on żadnych informacji o niezgodnym z prawem uchwaleniu ustawy zasadniczej. Wyjaśnienie okoliczności przyjęcia konstytucji 3 maja znajdziemy we „Wczoraj i dziś” do klasy 5-tej Wydawnictwa Nowa Era:

głosowanie celowo przeprowadzono wtedy, gdy na sali nieobecni byli posłowie sprzeciwiający się wprowadzeniu zmian. Duża ich część nie wróciła bowiem jeszcze do stolicy po świętach wielkanocnych.

Zabrakło mi jednak w tym opisie komentarza do tego, czy odbyło się to zgodnie z prawem, czy też z jego naruszeniem.

Enigmatyczne zapisy znajdziemy również w podręcznikach do Historii w gimnazjum. Zarówno w podręczniku „Historia klasa II. Podręcznik do gimnazjum” Wydawnictwa Szkolnego PWN oraz Nowej Ery, autorstwa trzech wykładowców Instytutu Historii KUL:

korzystając z tego, że niechętni im posłowie, przeważnie pochodzący z prowincji, nie powrócili jeszcze ze świąt wielkanocnych, przystąpiono do wprowadzenia zmian

, jak również „Śladami przeszłości” do klasy 3 Wydawnictwo Nowa Era:

Jako datę głosowania nad uchwaleniem ustawy wybrano 3 maja, kiedy w Warszawie w związku z obchodami świąt wielkanocnych znajdowało się jedynie około 30 % posłów, w większości zwolenników reform.

Dopiero w książce „Historia III. Podręcznik do gimnazjum” Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego znajdą uczniowie dokładniej wyjaśnione, niż w innych książkach, okoliczności uchwalenia ustawy zasadniczej z zaznaczeniem, iż przyjęcie konstytucji miało znamiona zamachu stanu:

Aby uniknąć przegłosowania, uciekli się oni [zwolennicy konstytucji] do podstępu. Rozpoczęli obrady po przerwie wielkanocnej wcześniej, niż zaplanowano. 3 maja 1791 roku w sali sejmowej znalazło się 182 posłó2 i senatorów (spośród około 500). W tych warunkach zmiana ustroju państwa była niezgodna z prawem, miała więc cechy zamachu stanu. Posłowie wraz z królem uważali jednak, że nie ma innej drogi ocalenia Rzeczypospolitej.

 

Biorąc pod uwagę, iż nawet na etapie gimnazjalnym różnie bywa z owym wyjaśnieniem okoliczności przyjęcia konstytucji 3 maja i tego, czy zostało złamane prawo, uzasadnionym – wydaje mi się – są moje rozterki. Jeśli już miałbym w całej szczerości opowiadać o uchwaleniu konstytucji 3 maj, nie mógłbym jedynie na tym poprzestać. Wypadałoby także poruszyć sprawę, czy rzeczywiście ta ustawa zasadnicza była pierwszą w Europie i drugą na świecie po amerykańskiej (z 17 września 1787), a przed francuską (z 3 września 1791), skoro dziś coraz więcej wątpliwości wysuwają eksperci w tym temacie. Powołują się oni na konstytucję Republiki Korsykańskiej z 1755 roku oraz oktrojowaną szwedzką z 1777 roku (obowiązywała do 1809 roku). Przy takim zestawieniu nasza konstytucja byłaby dopiero trzecią w Europie, a czwartą na świecie. Wprowadzenie jednak takich rewelacji dla uczniów szkoły podstawowej wydaje mi się, iż mogłoby być działaniem destrukcyjnym dla poznania przez nich zagadnienia Majowej Jutrzenki, zważywszy, iż same podręczniki podają taką właśnie terminologię, pierwsza i druga.

konstytucja USA

przyjęcie Konstytucji USA, źródło: http://www.polityka.pl

 

dokument francuskiej Konstytucji 1791

dokument francuskiej Konstytucji 1791, źródło: wikipedia.pl

 

Z drugiej strony tajenie przed dziećmi lub wyjaśnianie tematu po łepkach, kiedy wiem, że jeden z uczniów mnie o niego zapyta (uczeń zna dokładnie temat, ponieważ był przygotowywany przez mnie do tegorocznej edycji konkursu „Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego w latach 1768-1864. Od Konfederacji Barskiej do Powstania Styczniowego – za wolność Waszą i Naszą”), też chyba nie jest do końca odpowiednim wyjściem z sytuacji i moich rozterek.

Tłumaczenie wewnętrzne, że może zbyt wcześnie na taką wiedzę w szkole podstawowej też nie do końca rozwiewa moje wątpliwości. Wynika to z faktu zmian w edukacji (obecna reforma oświaty) i braku pewności, czy będę miał jeszcze kiedykolwiek okazję w przyszłości wytłumaczyć zagadnienie przyjęcia konstytucji 3 maja dzieciom, które obecnie są w piątej klasie.

Co wobec tego powinienem zrobić drogi koleżanki i koledzy? Jak byście – będąc na moim miejscu – zachowali się w tej sytuacji? Przekazalibyście uczniom pełną wiedzę, okrojoną, czy może wypośrodkowaną? Za wszelkie rady, uwagi, komentarze serdecznie dziękuję.

Zainteresowanych okresem, gdy przyjęto konstytucję 3 maja, czyli panowaniem ostatniego króla Rzeczpospolitej, Stanisława Augusta Poniatowskiego, zachęcam do zobaczenia mapy myśli dotyczącej reform tegoż władcy.