Sukces nie rodzi się z przypadku, a jeśli ktoś tak sądzi, to życie niezwykle często lubi weryfikować takie opinie. I zazwyczaj je całkowicie obala. Nie myślmy więc sobie, że bez nauki można zdać taki czy inny przedmiot na maturze. Historia, bo o niej przede wszystkim tutaj mowa, nie należy do zbyt popularnych przedmiotów wybieranych na egzaminie dojrzałości. Wręcz należy ją szukać w ogonie wybieranych przedmiotów przed informatyką. Wynika to z faktu, iż kierunek na studiach – Historia – nie jest zbyt dobrą odskocznią do szukania ekstra płatnej, perspektywicznej i rozwojowej pracy w przyszłości.

 

A po drugie, dziś już nawet na prawo można się dostać bez zdawania historii i takie przypadki coraz częściej się zdarzają. Nie zmienia to faktu, że czy ktoś chce, czy musi zdawać na maturze historię, powinien dobrze przygotować się do tego egzaminu, ponieważ spacerek to na pewno nie będzie dla nikogo.

 

Co należy wiedzieć o egzaminie z historii?

Maturzysta powinien przede wszystkim wiedzieć, że matura z historii wcale nie jest łatwa. Nawet ten mało popularny przedmiot może bardzo spocić zdających i dostarczyć im ogromnej dawki emocji.

 

Historia jest obszerną dziedziną wiedzy. Materiał na maturę jest niezwykle obszerny i obejmuje wszystkie epoki, od starożytności aż po współczesność. Wlicza się w to nie tylko faktografię (od samych dat bardziej istotnym jest mniej więcej czas danego wydarzenia, często wiek lub połowa wieku), ale i znajomość postaci (ilustracje), mapy (umiejętność ich odczytywania, znajomość zachodzących zmian terytorialnych), drzewa genealogiczne (i znów powtórzę, umiejętność odczytywania i zastosowania tej wiedzy do tekstów źródłowych), teksty źródłowe (warto byłoby zapoznać się z najważniejszymi, aby na maturze kojarzyć ich autorów, okres powstania i temat), karykatury czy ryciny/ilustracje (najpopularniejsze w podręcznikach) itp.

 

Słowem egzamin z historii to ogrom pracy przed każdym uczniem. Ale pamiętajmy, z maturą jest trochę jak z zawodami sportowymi, powiedzmy w piłkę nożną. Co to znaczy? Już wyjaśniam.

 

Matura jak zawody sportowe

Nikt nie rzuca się na przeciwnika od razu z marszu. Trzeba się do tego w odpowiedni sposób przygotować. Pamiętajmy, trzeba szanować rywala, bo nie jeden zespół został już skarcony i rozpadł się odpadając po katastrofalnych błędach z dalszych zawodów. Każdy z maturzystów, jeśli nie chodzi na korepetycje i nie ma swojego indywidualnego nauczyciela, musi być własnym trenerem. Na jego barkach spoczywa przygotowanie. Po pierwsze trener zaczyna od obejrzenia wszystkich meczy, aby poznać przeciwnika, zrozumieć jak gra, jakie popełnia błędy. Wszyscy maturzyści powinni w związku z tym koniecznie zapoznać się ze wszystkimi maturami, które miały miejsce w poprzednich latach. Trochę tego jest, zarówno matury według nowej formuły, jak również ze starej. Trener zawsze wypunktowuje sobie słabe punkty rywala. Maturzyści powinni wobec tego wypunktować sobie, co powtarza się najczęściej na maturze.

 

[Tylko u nas znajdziesz ŚCIĄGĘ NA EGZAMIN MATURALNY Z HISTORII wg nowej formuły, czyli, co było w poprzednich latach na maturach]

 

Gdy już trener pozna przeciwnika, zaczyna przygotowania własnej drużyny piłkarskiej. Odpowiedni jest trening. Po pierwsze kondycja fizyczna. W przypadku maturzystów kondycja fizyczna to kondycja ich umysłu, czyli jak długo dadzą rade pracować na pełnych obrotach. Mecz piłkarski wynosi 90 minut, niekiedy plus dogrywki, 2 razy po 15 minut. Kończy się zaś w ostateczności karnymi. W przypadku maturzystów z historii czas egzaminu na poziomie rozszerzonym to 180 minut. Z jednej strony jest to bardzo dużo czasu. Z drugiej, gdy weźmie się pod uwagę, co trzeba zrobić, jak sporo, wtedy już to 180 minut wydaje się optymalne. 180 minut na pełnych obrotach umysłu.

 

Piłkarz buduje swoją kondycję treningami, biegając, robiąc wiele ćwiczeń z piłką, na siłowni. Maturzysta musi zbudować swoją kondycję trenując także, z tą drobną różnicą, iż zamiast piłki ma rozwiązywać zadania, arkusze maturalne. Pełno jest tego w sieci, gdzie można znaleźć przykładowe zadania, czy całe testy do każdego działu. Grunt żeby czas treningu maturzysty wyniósł mniej więcej 120-150 minut, czyli tyle ile statystycznie maturzyści rozwiązują egzamin dojrzałości. Doskonałym do tego będą arkusze maturalne z poprzednich lat, które znajdziemy na stronie CKE.

 

W ten sposób poznamy dokładnie matury z historii, zapoznamy się z nimi, „otrzaskamy”, mówiąc kolokwialnie, dzięki czemu będziemy wiedzieli czym nas może przeciwnik zaskoczyć. Z czasem rozwiązując długo na pełnych obrotach zadania historyczne umysł maturzysty przyzwyczai się do matury, do tego stopnia, że bez problemu przetrzyma właściwy majowy (2019) egzamin dojrzałości.

 

Po drugie, trener wie, że trening musi być uniwersalny. Nie może być nastawiony na jeden piłkarski element, np. rzuty wolne czy karne. Być może to akurat okazałoby się w meczu pomocne, a może jednak nie, tego nie wie trener, ale z pewnością nie zaryzykowałby. Postawiłby za to na uniwersalne metody treningu. Na jeden wariant stawia się, gdy do meczu został jeden dzień i w zasadzie trening ma bardziej za zadanie zabawę, rozrywkę czy formę integracji zespołu. To samo w przypadku matur. Maturzysta nie powinien skupiać się na jednej epoce historycznej, bo co jeśli akurat w nią nie trafi? Akurat tej wybranej przez ucznia epoki nie będzie na maturze (lub będzie dużo mniej zadań). Lepiej przerobić każdą po trochu, niż jedną a konkretnie. Często maturzyści wybierają jedną epokę, którą akurat lubią i z niej wiedzą wszystko. Dzięki temu mają szansę na maksymalna ilość punktów z tej epoki. Problem w tym, że już nie raz CKE zaskoczyła abiturientów dając nieproporcjonalnie dużo zadań z jednej epoki kosztem innych.

 

Oczywiście, wybór konkretnej jednej, a dla pewności dwóch epok, również jest ważny pod kątem pracy pisemnej. Jedna epoka jest zbyt ryzykowna, bowiem temat dostępny z tej epoki na maturze, przygotowany przez CKE, może po prostu maturzyście nie podpasować. Wybór dwóch epok zmniejsza takie ryzyko, daje abiturientowi więcej elastyczności. Podobnież jest z rodzajem tematu pisemnego. Nie należy myśleć przez pryzmat konkretnego rodzaju tematyki, np. konfliktów zbrojnych, skoro zamiast takiego pojawić się może gospodarka czy kultura.

 

Po trzecie, każdy trener wie, że oprócz samego przygotowania sportowego ważnym jest również odpowiednie przygotowanie zdrowotne. Żaden piłkarz po imprezie całonocnej następnego dnia nie tylko w meczu, ale także w codziennym treningu nic wielkiego nie zwojuje. Tak samo jest z maturzystami. Na kacu, po nieprzespanej nocy, po obżarstwie pizzą, nuggetsami czy innymi fast foodami trudno grać na pełnych obrotach przez 90 minut. Mało tego, to, co do tej pory robiło się zawsze perfekcyjnie, można bardzo głupio zawalić. Z tego względu analogia jest aż nazbyt widoczna. Maturzysta, jeśli chce zadbać o właściwe przygotowanie, musi z głową podejść do swojego zdrowia. Trzeba odpoczywać, wysypiać się i przede wszystkim dobrze odżywiać. Gdy abiturient będzie wypoczęty, łatwo będzie przyswajał nowe treści, ćwiczył treści już poznane, lepiej i szybciej rozwiązywał arkusze maturalne.

 

Noce nieprzespane nie na imprezie, lecz nawet nad książkami, także nie zbudują dobrego wyniku na egzaminie dojrzałości. W nauce odpowiednio rozplanowanej powinien być czas na wszystko, zarówno na nowe treści, jak i stare, ale również weryfikację wiedzy. A wszystko to rzecz jasna przeplatane wolnym czasem dla siebie. „Zajechany” od gry w piłkę zawodnik wcale nie zawsze imponuje polotem i finezją podczas meczu. Nawet Messi i Ronaldo czasem dostają wolne, aby odpocząć, zbudować formę, ale także zatęsknić za piłką. Piłkarze są wtedy głodni sukcesu i wszystko znacznie lepiej im wychodzi. Maturzysta, który ma cel – dobrze zdana matura – musi więc czasem zatęsknić za arkuszami maturalnymi i też będzie głodny sukcesu.

 

Kolejnym ważnym zadaniem stojącym przed trenerem jest weryfikacja przygotowania zawodników do piłkarskiego meczu. Szkoleniowiec chce wiedzieć czy trening przebiega prawidłowo, czy kondycja zawodników poprawiła się, wzrosła szybkość, wytrzymanie itp. Podobnie z przygotowaniem do matur. Maturzysta musi weryfikować swoje postępy w przygotowaniu do egzaminu. Na bieżąco sprawdzać zrobione zadania, rozwiązane testy czy arkusze maturalne. Tylko tak pozna stan swojej wiedzy, będzie wiedział, czy dana epoka wymaga jeszcze przygotowania, czy też można ją odhaczyć, jako tą dobrze opanowaną.

 

Jak uczyć się do matury z historii? w infografice

Pewnie długo mógłbym tak udowadniać poprzez analogie podobieństwa egzaminu dojrzałości do meczu piłkarskiego, ale sądzę, że nie jest to konieczne. Już po tych kilku wymienionych, widać doskonale, jak należy się przygotować do matury. Musi to być robione z głową. Jak uczyć się do matury z historii? Zebrałem najważniejsze zasady przygotowania do matury w infografice. Koniecznie wejdź, zobacz i zastosuj, jeśli uczysz, zdajesz w tym roku lub następnych latach egzamin dojrzałości z historii.