Od kilku lat poszukiwanie swoich przodków stało się bardzo popularne. Wynika to jednak nie tylko z mody na znajomość swoich korzeni, która się pojawiła, lecz także świadomości i chęci posiadania wiedzy na temat przeszłości swojej rodziny. Jako historyk i archiwista już dawno przeszedłem drogę odkrywania swoich przodków, więc powiem Ci, jak się do tego zabrać!

 

W odkrywaniu swoich korzeni wszystko jest ważne, nawet z pozoru jedynie nieistotne rzeczy, czy poszlaki, mogą mieć ogromne znaczenie dla naszych badań. Dlatego nic nie możemy przeoczyć, a w naszych odkryciach musi być planowanie zamiast przypadkowości. W tym krótkim poradniku podaję 6 kroków do odnalezienia swoich przodków.

 

1) Na początek zacznijmy od siebie!

Dlaczego? Bowiem musimy wypisać sobie pewne hasła, które – po nitce do kłębka – doprowadzą nas dalej. W naszych badaniach bardzo ważnym będzie stałe posiadanie przy sobie notatnika, może nawet grubego zeszytu, jeśli rodzinę mamy ogromną, i długopisu.

 

Odkrycia rozpoczynamy od wypisania swoich najbliższych krewnych, może być w formie drzewa genealogicznego. Obecnie dzieci na lekcjach historii w klasie 4-tej uczą już się, jak takie drzewo przygotować, w podręczniku mają przykładowe drzewa, natomiast w ćwiczeniach zadania do wykonania włącznie ze zrobieniem własnego wykresu genealogicznego.

Robiąc własne drzewo dowiesz się, jaka jest Twoja wiedza o rodzinie lub może jak duża jest niewiedza. Staraj się skrupulatnie notować zdobywane informacje, przydadzą się one następnie w kolejnych poszukiwaniach.

Ważnym początkowym działaniem jest przetrząśnięcie strychów, pamiątek rodzinnych. Tak, jak napisałem, wszystko może mieć ogromne znaczenie. Pozbieraj korespondencję rodzinną, zdjęcia, wszelka dokumentacja znaleziona na początku badań będzie rewelacyjną pomocą. Jaka dokumentacja nas powinna zainteresować?

  • akty urodzenia i zgonów;
  • stare dowody osobiste;
  • legitymacje szkolne, pracownicze, partyjne;
  • książeczki ubezpieczeniowe, wojskowe;
  • akty własności, kupna czy sprzedaży;
  • wszelkie rachunki i przede wszystkim pamiętniki czy dzienniki.

Pamiętniki i dzienniki dostarczyć mogą ogromnej wiedzy. W naszych poszukiwaniach będziemy niczym detektywi. Poszukiwania wymagają stałego główkowania skąd można dowiedzieć się jeszcze czegoś nowego. Każda poszlaka może zaprowadzić do jakiejś informacji, a ta do kolejnej.

książeczka wojskowa Franciszka Pawłowskiego, dziadka od strony mojego ojca, Wiesława Pawłowskiego

 

książeczka wojskowa Antoniego Śmiałowskiego, dziadka od strony mojej mamy, Hanny Pawłowskiej

 

Przebieg służby wojskowej Antoniego Śmiałowskiego

 

 

zaświadczenia o podjętej pracy dziadka Antoniego Śmiałowskiego

 

 

Jeżeli byśmy chcieli spisać nasze badania, to tym bardziej wszystko może mieć dla nas znaczenie. Zdjęcia czy pocztówki teoretycznie nie zawierają zbyt dużej ilości informacji. Teoretycznie, bowiem w praktyce podpis z tyłu na zdjęciu/pocztówce może być punktem zaczepienia do dalszych poszukiwań. A nawet jeśli nie ma podpisu, to zdjęcie będzie namacalnym źródłem dla dziadków, pradziadków czy kuzynów żeby przypomnieli sobie przodka i coś o nim podczas spotkania wspomnieli.

 

2) Spotkanie z najstarszymi członkami z rodziny

To właśnie powinien być nasz kolejny krok w odkryciach. Spotkanie z najstarszymi członkami z rodziny, którzy nieraz są kopalnią wiedzy o przodkach i mają po nich wiele pamiątek. Starsze osoby mogą mieć problemy z bieżącą pamięcią, ale często to, co wydarzyło się 30, czy 40 lat temu pamiętają doskonale. To nas z pewnością zaprowadzi do adresów, numerów telefonu, dalszych krewnych, których nie znaliśmy i z którymi nie mieliśmy wcześniej kontaktu.

 

Mała dygresja. Powracam do pamiątek. Wbrew pozorom, ale z różnych artefaktów możemy sporo się dowiedzieć o naszych przodkach do przygotowywanej przez nas relacji z badań. Znalezione przez nas pióro czy książka świadczyć mogą, że przodek czytał i pisał, może nawet był wykształconym człowiekiem, który nie pracował fizycznie, a umysłowo. Zdjęcie może nam wiele powiedzieć na temat jego wyglądu. Oczywiście wszystko są to drobne ślady, ale one właśnie pozwolą nam na zebranie wiedzy. Niekoniecznie wiedza ta pomoże nam w kolejnych poszukiwaniach, ale dla czytających nasza relacje z badań, będzie ona interesującą lekturą.

 

Nasze odkrycia rodzinne nie mogą się jedynie sprowadzać do krewnych żyjących. Koniecznie wyruszmy w teren na cmentarze, gdzie zostali pochowani nasi najbliżsi. W ten sposób zdobędziemy daty urodzenia i śmierci. Jeśli nie możemy tego zrobić osobiście – problemy z transportem, kwestie odległościowe – wtedy użyjmy koła ratunkowego w postaci takich stron internetowych jak Grobonet 2.2, czyli www.polskie-cmentarze.com.

Odwiedźmy także zarządzającą nekropolią instytucję. Nieraz dopiski ołówkiem czy długopisem na marginesie dokumentu znalezione przypadkiem w kancelarii cmentarnej mogą nam nie lada pomóc w dalszych poszukiwaniach. Z wizytą na cmentarzach połączmy sprawdzenie w miejscowym urzędzie, archiwum, parafii czy są jakieś informacje o naszym zmarłym przodku. Znając dokładnie daty urodzenia i śmierci dotrzemy w urzędzie stanu cywilnego trzy, cztery pokolenia wstecz do wielu przodków.

 

Pamiętajmy, że rejonizacja nie obowiązuje i w dowolnym urzędzie stanu cywilnego możemy zamówić odpisy aktów urodzeń, małżeństw i zgonów. Przy czym lepiej brać odpis zupełny z pełnym kompletem informacji, niż wyciąg z odpisu skróconego. Ewentualnie można zrobić zdjęcie oryginału aktu.

 

3) Odwiedźmy archiwa państwowe.

Dokumenty liczące ponad 100 lat znajdziemy w archiwach państwowych. Dostęp do nich jest bezpłatny, nie ma też żadnych utrudnień w kwestii fotografowania dokumentów. Problemem jedynie jest to, że nie ma jednego archiwum, które gromadziłoby całość dokumentacji z terenów Rzeczpospolitej. Jak i gdzie wobec tego masz szukać informacji? Odpowiedz jest prosta.

 

4) Wyszukiwarki internetowe.

Ułatwieniem w poszukiwaniach w archiwach są wyszukiwarki internetowe. Jedną z najpopularniejszych jest „Pradziad”. Doprowadzi ona Cię do źródła przechowywania metryk z danej miejscowości, skąd pochodzą Twoi dziadkowie czy pradziadkowie. Oprócz wyszukiwarek internetowych znajdziemy w internecie także sporządzone cyfrowo dokumenty, a następnie udostępnione. Zajmują się tym różne instytucje państwowe i instytucje genealogiczne. Najpopularniejsze ze względu na ogromną bazę danych to Archiwum Główne Akt Dawnych, Baza Family Search stworzona przez mormonów i Genetyka. baza Polskiego Towarzystwa Genealogicznego.

 

Na stronie Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie w zakładce Genealogia znajdziemy podzakładkę W poszukiwaniu zaginionych przodków, gdzie znajdziemy na początek wiele cennych rzeczy mogących ustrzec nas przed błądzeniem po omacku.

 

5) Kościół i jego rola w poszukiwaniach.

Ogromną wiedzą metrykalną dysponuje kościół, który poprzez swoje archiwa gromadzi, przechowuje wszelkie dokumenty dotyczące wszystkiego, co w jakiś sposób związane jest z działalnością kościoła. Przez wieki kościół zbierał więc akty urodzeń, ślubów, zgonów, zmiany wyznania, darowizn na rzecz kościoła. O ile jednak państwo ma obowiązek udostępniać np. odpisy akt, o tyle kościół nie musi tego robić. To czy uda nam się zajrzeć do ksiąg parafialnych zależy od decyzji miejscowego proboszcza.

 

6) Programy komputerowe, specjalne strony internetowe.

Wszystko, co do tej pory udało nam się znaleźć warto przechowywać w uporządkowany sposób. Tak, aby się nie pogubić w dokumentacji, ale również, aby w przystępny sposób zaprezentować rodzinie wyniki naszych badań. Na szczęście w tym celu powstają jak grzyby po deszczu programy komputerowe, specjalne strony internetowe, które oferują dużą pomoc zainteresowanym poszukiwaniami swoich przodków. Można je pobrać zupełnie za darmo lub założyć konto gratis. Niektóre do pewnego stopnia są darmowe, a płacimy za nie jedynie wtedy, gdy chcemy korzystać z dodatkowych usług np. wykupienie większej ilości miejsca na drzewie genealogicznym, czy do przechowywania zdjęć.

 

Interesującym miejscem w sieci jest MyHeritage.com, gdzie użytkownicy zakładając konto darmowe otrzymują pomoc w postaci dopasowania naszego drzewa genealogicznego do innego założonego przez naszego dalekiego krewnego. W ten sposób szybko zdobędziemy nowe informacje, które pozwolą nam rozszerzyć poszukiwania. Takich stron jest jednak więcej, inne popularne, które mogą nam się przydać to 23andMe, wspomniana Family Search, Geni, GEDmatch i inne.