Prawdziwe, dziwne, czasem dowcipne, innym zaś razem ironiczne, szokujące lub po prostu głupie. O czym mowa? O isithombach historycznych czyli obrazkach o wymyślonej przeze mnie nazwie, które kreatywnie staram się tworzyć.

Być może czytając je poruszą Cię one dogłębnie, zapragniesz dowiedzieć się czegoś więcej o tematyce, która zostanie w nich przedstawiona. W miarę możliwości będę starał się wyprzedzić Twoje myśli i podać wszelkie źródła, które przyczyniły się do mojej inspiracji. Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawił. Zapraszam serdecznie …

AGENTKA NA BAKIER Z JĘZYKAMI

 
Krystyna Skarbek, ogromny talent wywiadowczy, pierwowzór dla postaci Jamesa Bonda. Oglądając przygody z agentem 007, znającym liczne języki, niemalże terminatorem o nadludzkiej wytrzymałości fizycznej, możemy się tylko domyślać, jak wiele talentów kryło się w niewielkim ciele Polki. Kiedy te talenty się ujawniły pozostaje jednak dla nas wciąż tajemnicą biorąc pod uwagę, iż w młodzieńczych latach wykazywała raczej brak predyspozycji do służby wywiadowczej, niż ich nadmiar.

SŁOWACKI JAK WILK Z WALL STREET

Jako fan filmu Wilk z Wall Street nie kryłem swojego zdumienia czytając, iż jeden z naszych wybitnych poetów miał większe sukcesy finansowe niż poetyckie. No cóż, chyba współcześni poecie nie znali się na poezji, że nie dostrzegli jego talentów. Lub jest też druga możliwość, po prostu talent finansowy Słowackiego okazał się większy niż poetycki, stąd przytłoczył swoim rozmiarem jego twórczość. Nie wiem, ale gdy mówiłem w liceum zaocznym o tym fakcie, nikt nic nie zrozumiał. Nie znali filmu Wilk z Wall Street, podobnież, jak nie wiedzieli, co to Wall Street. Załamka, a chciałem zabłyszczeć fajną anegdotą … 😞

CO TY WIESZ O SWOIM DZIADKU?

Była taka komedia, mocne kino, z dobrą obsadą i totalnie zaskoczonym wnuczkiem, gdy poznał prawdę o swoim dziadku. A prawda ta była szokująca i wnuczek też zszokowany. No cóż, tak to jest, że nie wiemy nigdy, jaki numer potrafi wyciąć swojemu wnukowi dziadek. Jak to się ma do historii? Otóż o Krzyżakach, którzy zostali sprowadzeni na ziemie polskie w celu walki z pogańskimi Prusami, mówiło się, mówi i będzie mówiło sporo na lekcjach historii. Zwłaszcza poruszane są wątki sprowadzenia Krzyżaków do Polski, a następnie walka z nimi do ostatecznego rozwiązania kwestii krzyżackiej nad Bałtykiem … czyli mówi się o postaciach tj. …

MAGIA ŚREDNIOWIECZNYCH LEKÓW

Większość powiedziałaby o średniowieczu “wieki ciemne”. I rzeczywiście nie pomyliłaby się w swoich ocenach, bowiem niejeden raz można się zaskoczyć “ogromem wiedzy” ówczesnych ludzi. Im większe mieli braki, tych chyba chętniej starali się je ukrywać improwizując. Oceniając dziś pewne rozwiązania wprowadzane doraźnie, bez przemyślenia w średniowieczu, powodują one u nas obecnie dużo uśmiechu lub dużo konsternacji. Pozostaje również ważną kwestią, czy wielu ludzi doświadczających braku wiedzy u innych, zastanawiali się w ogóle nad tym, czy czegoś się domyślali, czy zauważali, że ktoś najzupełniej wkręca ich? Czytając o przedziwnym w skali Polski rozbicia dzielnicowego małżeństwie Leszka Czarnego z Gryfiną, przyszły mi do głowy pytania, liczne pytania w kwestii tego, czy książę podejrzewał, że medyk, z usług którego korzystał, po prostu go oszukiwał? Te i inne pytania za pewne pozostaną kwestią otwartą, ale pytać trzeba …

KOMPLEKSY Z POWODU …

O władcach mówi się ze względu na dokonania, czasem wady i liczne przywary, a niekiedy jedynie przez pryzmat cech fizycznych. To ostatnie zwłaszcza wtedy, gdy monarsze towarzyszyła brzydota, szkarada, wada fizyczna, niepełnosprawność itp. Niektórzy z powodu pewnych swoich ułomności, czy niedoskonałości cierpieli, inni natomiast akceptowali i przyjmowali to, co Opatrzność zrządziła. W historii znalazłem jednak dwa przypadki zupełnie różnego podejścia do kwestii niedoskonałości swojego ciała. Owa ułomność dotyczyła niskiego wzrostu.

 

ZIARNO PRAWDY W LEGENDZIE?

Uczymy co roku uczniów klas 4-tych, że w legendzie jest ziarno prawdy. Pewne jednak rzeczy z czasem, po wiekach powtarzania, wzbogacania przekazu coraz większymi rewelacjami, urastają do miana legendy. Wtedy nauczyciel staje przed kłopotem wyjaśnienia trudnostek historycznych.
Poszukując informacji na temat życia rodzinnego polskich władców natrafiłem na pewną rewelację, której autorem był słynny polski kronikarz Jan Długosz. Długosz znany jest z tego, że gdy nie przepadał za jakimś władcą Polski, to dokładał różnego rodzaju zasłyszane plotki do prawdziwych opisów wydarzeń. W ten sposób powstawał interesujący przekaz, chociaż nie zawsze wiarygodny dla historyka. Przedstawiam w formie graficznej jeden z takich hitów długoszowskich. A że akurat skojarzyło mi się z rzymskim cesarzem to powstało …

 

DOBÓR METODY JEST NAJWAŻNIEJSZY!

Jako nauczyciel stwierdzam, że oprócz chęci, zarówno dzieci, jak i przede wszystkim moich własnych, bardzo ważnym jest odpowiedni dobór metody nauczania. Im lepsza, tym lepszy efekt nauki. To tak a propos rozważań dydaktycznych, gdy czytałem o największych dydaktykach na świecie.

Pamiętacie świąteczną reklamę Allegro z 2016 roku? Jeśli ktoś nie przypomina sobie, to tutaj pod linkiem (Reklama Allegro ) można sobie przypomnieć jej treść. Zapytacie, co ma ona wspólnego z dydaktyką? Otóż dużo. Metoda nauczania, która została w niej wykorzystana przez fenomenalnego dziadka, kilka wieków wcześniej została wymyślona przez słynnego pioniera światowej pedagogiki. Komuś przychodzą do głowy jakieś pomysły? Jeśli nie, to grafika z pewnością rozwieje wszelkie wątpliwości.

 

“TO WAĆPANA MATKA CZY CIOTKA?”

Rozważania nad różnicą wieku między małżonkami w kontekście Państwa Macron, Trump oraz epoki staropolskiej.

W ostatnim czasie w związku z dojściem do władzy we Francji Emmanuela Macrona wywiązała się spora dyskusja nad zbyt wielką – zdaniem wielu ludzi – różnicą wieku między Prezydentem a jego żoną Brigitte. Różnica wieku między nimi wynosi 24 lata. Wielu ludzi zszokowało się tą różnicą, natomiast nie widzą problemu, gdy taka sama różnica występuje między Państwem Trump z amerykańskiej prezydencji. Czy to jakaś niekonsekwencja, czy też może kobietom związki ze starszymi Panami się wybacza, natomiast w odwrotną stronę już to nie działa? Postanowiłem w związku z tym przypomnieć kilku znanych mężczyzn z epoki staropolskiej, którzy chętnie wchodzili w związki z kobietami znacznie od siebie starszymi oraz jeden narzucony. I co ciekawe społeczeństwo jakoś to akceptowało lub nawet chciało. Podobnych można by znaleźć w każdej innej epoce więc niech ta jedna wystarczy za przykład, iż związki mężczyzn ze starszymi kobietami to nic strasznego

 

ZMARNOWANY POTENCJAŁ OJCZYZNY?

Jeremi Wiśniowiecki, wieli talent wojskowy, ale czy wykorzystany dla dobra Rzeczpospolitej? Wielu historyków twierdzi, iż jest to zmarnowany potencjał. Zamiast wybrać drogę męża stanu, polityka zasłużonego w parlamencie, przedłożył pracę dla ojczyzny na rzecz powiększania majątku na Ukrainie. I rzeczywiście mu się to udało. Stał się jednym z najsłynniejszych królewiąt państwa polsko-litewskiego, niemal udzielnym panem kresów wschodnich, władcą Zaporoża stale walczącym z Kozakami i Tatarami. Był tak potężny, iż podejmował samodzielne wyprawy na sąsiednie państwa, a w walce o powiększenie majątku nie cofał się przed zajazdami szlacheckimi na sąsiadów. Zobaczcie sami, jak wielki majątek stworzył w krótkim czasie swojego żywota. Jest on doprawdy imponujący …

 

SŁUŻBA OJCZYŹNIE = ZDOBYCIE WIELKIEGO MAJĄTKU

Zarówno w XVI, jak i XVII wieku, ciężką, sumienną pracą na rzecz ojczyzny niejeden szlachcic stworzył prawdziwe imperium majątkowe. Niektórzy do tego stopnia poświęcili się służbie państwu, iż wywindowali swój ród ze zwykłego szlacheckiego aż do stanu magnackiego koncentrując się w późniejszym okresie Rzeczpospolitej na zajmowaniu jedynie najważniejszych urzędów. Dziś wprawdzie nie otrzymują politycy wiosek czy innych nadań ziemskich za pełnienie funkcji publicznych, ale postawa niejednego męża stanu mogłaby być dla nich doskonałą lekcją postępowania w polityce. Poniżej przedstawiam tego, który rozumiał, iż ciężka służba ojczyźnie przynosi nie tylko korzyści moralne, ale przede wszystkim wymierne w postaci majątku. Mowa o Janie Zamoyskim, kanclerzu i hetmanie wielkim koronnym, który sprawdził się nie tylko jako wódz armii, mąż stanu, ale także niezwykle sprawny menadżer dóbr ziemskich.