Biografia ostatniego wybitnego wodza Rzeczpospolitej szlacheckiej, który jako hetman wielki koronny, dzięki swoim licznym zwycięstwom, zdobył pozycję oraz ogromny majątek w państwie polsko-litewskim. Stanisław Koniecpolski, bo o nim właśnie mowa, zbudował potęgę magnackiego rodu Koniecpolskich. Chociaż jego przodkowie byli obecni w polskiej polityce na ważnych stanowiskach przynajmniej od wieku XV, to jednak dopiero on położył podwaliny pod rodzinną fortunę. Na nim również wygasła świetność Koniecpolskich, gdyż następcy nie potrafili mu dorównać talentem dowódczym, dyplomatycznym, politycznym, czy w zarządzaniu dobrami i ich pomnażaniu. Wydawać by się mogło, iż jako najstarszy syn Aleksandra i Anny Sroczyckiej, powinien otrzymać staranne wykształcenie. Nic bardziej mylnego. Przeszkodziła mu w tym przedwczesna śmierć ojca. Zgon seniora rodu spowodował, iż z dnia na dzień Stanisław Koniecpolski stał się głową rodziny, przywódcą i opiekunem dla młodszego rodzeństwa oraz wsparciem dla wdowy-matki. Wprawdzie wykształcenie zdobył później jako samouk, ale na pogłębianie edukacji nie pozwoliły obowiązki rodzinne oraz obrana przez niego droga. Młody Koniecpolski wybrał bowiem ścieżkę żołnierską pod okiem znawcy wojskowości, hetmana wielkiego koronnego, Stanisława Żółkiewskiego. Talent młodzieńca szybko zaowocował, przynosząc mu liczne nadania ziemskie, łaskę króla Zygmunta III Wazy i jego współpracownika Żółkiewskiego, a w końcu rękę córki tego ostatniego, Zofii i wysokie stanowiska w państwie.

Służąc Rzeczpospolitej, przelewając własną krew, walcząc przez wiele lat z wrogami ojczyzny m.in. Rosją, Szwecją Turcją, Tatarami, dorobił się ogromnego majątku. Otrzymał aż 12 intratnych starostw z których część scedował na rodzinę (brata, szwagra, syna) oraz stanowisko hetmana, najpierw polnego koronnego, a następnie wielkiego koronnego, a także najważniejszy świecki urząd w senacie – kasztelanię krakowską. Po krótkim pożyciu małżeńskim z Zofią Żółkiewską, wziął ponownie ślub. Nową wybranką z którą doczekał się jedynego potomka Aleksandra, została Krystyna Lubomirska. Niespodziewanie, na krótko jednak przed śmiercią drugiej połowicy, pojął za żonę trzecią kobietę o koligacjach magnackich, Zofię z Opalińskich. Związek z taką młódką (niespełna 16-letnia) miał go przedwcześnie zabrać ze świata, gdyż zdrowie hetmana odmówiło posłuszeństwa, gdy organizm został naszpikowany środkami na potencję. Owa tajemnicza śmierć, a zarazem jakże śmieszna, niepasująca do zasług człowieka tak wielkiego formatu, kładzie się cieniem na jego życiu, czego nie ukrywał autor książki Leszek Podhorodecki. Ten wybitny znawca epoki staropolskiej, a zwłaszcza zagadnień wojskowości, w niezwykle interesujący sposób opisał losy Koniecpolskiego skupiając się przede wszystkim na jego żołnierskiej i politycznej karcie życia. Po prawdzie wspomniane wątki wypełniły treść niniejszej biografii, wydanej ponownie w 2011 roku nakładem Wydawnictwa Bellona, podobnie jak zdominowały żywot hetmana. W rzetelny sposób autor przybliżył czytelnikom sylwetkę bohatera wyprzedzającego w kwestiach wojskowych swoją epokę, doskonałego dowódcy, którego licznych zwycięstw nie sposób tu wszystkich wymienić. Z najważniejszych sukcesów militarnych przede wszystkim należy wspomnieć o bitwie pod Trzcianą, Ochmatowem czy Hammersztynem. Książka oprócz licznych bez wątpienia pozytywów, zawiera także pewne niuanse negatywne. Należały do nich błędy w korekcie (przecinki zamiast kropek i odwrotnie, wielkie litery zamiast małych w środku zdania), co należy zaliczyć na poczet Wydawnictwa oraz jeden błąd rzeczowy (pomyłka imion władcy), która obciąża konto Podhorodeckeigo. O ile do tekstu poświęconego wątkom militarnym czy politycznym nie można mieć zastrzeżeń, o tyle na życiu osobistym Koniecpolskiego autor mógł się skupić znacznie bardziej. Za mało w niniejszej książce jest o samym hetmanie, o tym, jakim był człowiekiem w relacjach z rodziną, żonami, czy jedynym synem. Zabrakło również prostych wątków życia codziennego, mianowicie, co lubił jeść, jak się ubierać, kogo darzył przyjaźnią, sympatią, a kogo nienawidził zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym. Za plus należy uznać natomiast to, że sylwetkę Koniecpolskiego poznaliśmy nie tylko z perspektywy wybitnego wodza, czy dyplomaty, ale również przez pryzmat sfery magnackiej, do której się zaliczał. Opisał więc Podhorodecki mniej chlubne wątki jego życia, czyli dawanie schronienia pod swoim bokiem dla przestępców i warchołów ściganych przez nieskuteczne prawo w Rzeczpospolitej, ucisk chłopstwa (np. ludności ukraińskiej), czy machinacje majątkowe stosowane przez magnatów, w tym Koniecpolskiego. Jako uznany popularyzator historii Leszek Podhorodecki odkrywa przed nami, na 338 stronach zaopatrzonych w ilustracje, mapy i bibliografię, biografię jednego z najznakomitszych dowódców w historii państwa polsko-litewskiego, hetmana wielkiego koronnego, Stanisława Koniecpolskiego, po którą każdy miłośnik epoki staropolskiej bezsprzecznie musi sięgnąć.

Autor: Leszek Podhorodecki

Tytuł: „Hetman Stanisław Koniecpolski”

Wydawca: Wydawnictwo Bellona

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2011

Liczba stron: 344