Rocznica śmierci Józefa Wybickiego 10 marca 1822 roku jest doskonałą okazją do przypomnienia Polakom o polskim hymnie narodowym, „Mazurku Dąbrowskiego”. Napisano już o nim wiele. Różni autorzy, zarówno polscy, jak i zagraniczni, przedstawiali okoliczności powstania „Pieśni Legionów Polskich we Włoszech”, zmieniającą się historię najważniejszej polskiej pieśni patriotycznej, biogram jej autora Józefa Wybickiego, losy rękopisu. O naszym hymnie narodowym uczymy się w szkole, a następnie przekazujemy swoją wiedzę kolejnym pokoleniom Polaków. Nadal jednak nie do końca znamy wagę zagadnienia, jakim jest powstanie „Mazurka Dąbrowskiego”. Niniejszy tekst ma więc rozwiać wszelkie wątpliwości, ale także stanowić swoiste uzupełnienie elementarnej wiedzy dotyczącej polskiego hymnu narodowego każdego Polaka. Przedstawione tutaj fakty z pewnością zaskoczą niejednego patriotę.

 

1. Kontrowersyjny epizod w życiu Józefa Wybickiego

Autor hymnu Józef Wybicki miał niezwykle burzliwy życiorys. Śmiało można by obdzielić nim przynajmniej kilka osób. Wchodząc w dorosłe życie zaangażował się czynnie w działalność Konfederacji barskiej skierowanej przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu oraz Rosji, jako dość ważna jej osobistość (reprezentował konfederatów jako przedstawiciel przy ambasadzie francuskiej w Wiedniu). Następnie pogodził się z królem i zaangażował w program reform państwa polskiego, a nawet stal się uczestnikiem słynnych „obiadów czwartkowych” u polskiego monarchy. Kolejnym interesującym epizodem w jego życiu była pomoc w opracowaniu i uchwaleniu Konstytucji 3 maja, a gdy wybuchła wojna polsko-rosyjska w obronie tej najważniejszej polskiej ustawy, nagle zmienił front polityczny i przystąpił do zdradzieckiej Targowicy. Wielki patriota Józef Wybicki, przyszły autor słów polskiego hymnu narodowego, przystąpił na krótko, ale jednak, wraz z królem i księdzem Hugonem Kołłątajem, do współpracujących z Rosją targowiczan. Już po miesiącu wprawdzie zrezygnował z popierania Targowicy, ale swym dziwnym działaniem, do dziś wywołuje pewne zdziwienie, zwłaszcza, gdy bierze się pod uwagę zarówno jego wcześniejsze, jak i późniejsze losy w życiu.

 

wybicki jozef1 galeriamr - 10 faktów, których nie wiecie o polskim hymnie narodowym

 

2. Nie tylko konstytucja, ale także polski hymn, był drugim na świecie

Niemal już powszechnym jest wiedza wśród Polaków na temat powstania polskiej Konstytucji 3 Maja jako drugiej na świecie, a pierwszej w Europie. Uchwalona ona została w 1791 roku, jak sama nazwa wskazuje, 3 maja. Pierwszą konstytucją uchwaloną na świecie była konstytucja amerykańska z roku 1787. Trzecią z kolei na świecie, a drugą w Europie po polskiej, była konstytucja francuska z 1792 roku. Nie wielu jednak wie, że „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”, powstała w 1797 roku, jest drugim na świecie hymnem rewolucyjnym po powstałej w 1792 roku francuskiej pieśni narodowej Marsyliance. Trzecim hymnem był amerykański, powstały 17 lat później po polskiej pieśni, a więc w 1814 roku (oficjalnie uznany za hymn Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej w 1931 roku).

 

3. Hymn z Reggio we Włoszech, podobnie jak włoska flaga narodowa

Jak sama nazwa wskazuje „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech” narodziła się we Włoszech, w miejscowości Reggio Emilia, podczas pobytu tam Józefa Wybickiego w 1797 roku. Co ciekawe w tym samym roku i miejscu narodziła się flaga narodowa Włoch. Właśnie w 1797 roku w Reggio Emilia nastąpiło poświęcenie sztandaru. Przyjęto wtedy flagę Włoch, jako sztandar Republiki Cispadańskiej.

 

4. Historia potoczyła się inaczej niż w pieśni

W polskim hymnie w zwrotkach i refrenie pojawia się tekst „Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski” oraz „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę”, gdyż Józef Wybicki sądził, że generał Jan Henryk Dąbrowski będzie wyzwalać Polskę od wschodu lub południa. Autor hymnu przypuszczał, że możliwa trasa będzie prowadziła z Włoch przez Austrię, a następnie generał przekroczy Wisłę, a po niej Wartę. Tymczasem wyzwolenie pod wodzą armii napoleońskiej potoczyło się zupełnie inaczej. Nastąpiło z zachodu, z terenów pruskich jesienią 1806 roku armia napoleońska wkroczyła na ziemie polskie. Wybicki i Dąbrowski przekroczyli wtedy najpierw  Odrę, a następnie Wartę i Wisłę.

 

5. Polski hymn narodowy wzorem dla innych

Na wzór polskiego hymnu narodowego powstawały różne pieśni patriotyczne innych narodów europejskich walczących o swą wolność oraz swobody demokratyczne. Były to pieśni: słowacka, chorwacka, serbsko-łużycka, ukraińska, węgierska. Część z tych pieśni zostało później hymnami narodowymi swoich krajów.

 

6. Melodia „Mazurka Dąbrowskiego” wykorzystywana do śpiewania innych pieśni

„Mazurek Dąbrowskiego” był niezwykle popularny w Europie Środkowo- Wschodniej. Nie tylko na jego wzór powstawały inne pieśni, ale również śpiewano ważne utwory na melodię dzieła Józefa Wybickiego. Doskonałym przykładem takiego śpiewania była pieśń Słowaka, Samuela Tomasika pt. „Hej Slovane” uznawana za hymn wszechsłowiański śpiewany w 1848 roku na Zjeździe Wszechsłowiańskim w Pradze.

img004 300x295 - 10 faktów, których nie wiecie o polskim hymnie narodowym

 

7. „Mazurek Dąbrowskiego” na gruncie niemieckim

Wraz z upadkiem powstania listopadowego w poszczególnych krajach niemieckich poeci, kompozytorzy wplatali w swoje dzieła pewne motywy z polskiego hymnu narodowego pod hasłem „Noch ist Polen nicht verloren …” („Jeszcze Polska nie zginęła …”).

 

8. „Mazurek Dąbrowskiego” ważną pieśnią już podczas powstania listopadowego

Rangę „Pieśni Legionów Polskich we Włoszech” można już dostrzec bardzo poważnie podczas Powstania Listopadowego. Wtedy właśnie śpiewano tą pieśń w bitwie pod Stoczkiem, a następnie podczas walk o Olszynkę Grochowską. Nawet kiedy powstanie upadało, z ust powstańców nie schodziła ta pieśń. Próbowali oni w ten sposób przypomnieć o narodzie polskim, pocieszyć go, wyrazić życzenie, że Polska odzyska kiedyś niepodległość i powróci na mapy świata. Miało to miejsce 5 października 1831 roku. „Jeszcze Polska nie zginęła” zostało zagrane przez trębaczy wojska polskiego pod wodzą generała Macieja Rybińskiego, kiedy podległe mu oddziały składały broń przed wojskami pruskimi w Górznie, niedaleko Brodnicy.

 

 9. „Mazurek Dąbrowskiego” grany na konferencji założycielskiej ONZ

„Mazurek Dąbrowskiego” był nie tylko hymnem Polski, ale także znakiem rozpoznawczym, przypominającym o naszej ojczyźnie. Doszło do takiej sytuacji 25 kwietnia 1945 roku, gdy w amerykańskim San Francisco powoływano Organizację Narodów Zjednoczonych. Utworzenia ONZ dokonało w sumie 51 państw, chociaż na samej konferencji zabrakło delegacji z Polski. Nie przybyli na ten międzynarodowy szczyt ani przedstawiciele rządu warszawskiego (komunistyczny), ani rządu na uchodźstwie (londyński). Obecny na konferencji wybitny kompozytor polskiego pochodzenia Artur Rubinstein z Łodzi, zasiadł wtedy spontanicznie do fortepianu i zagrał właśnie hymn Polski, przypominając tym samym wszystkim zebranym o niepodległej Polsce, mimo, iż niereprezentowanej na założycielskiej konferencji ONZ lub nawet, jeśli pod kontrolą Józefa Stalina i wojska sowieckiego.

 

plakat rubinstein1 1000x714 - 10 faktów, których nie wiecie o polskim hymnie narodowym

 

10. Tajemnicze losy manuskryptu …

Pomimo, iż „Mazurek Dąbrowskiego” jest polskim hymnem narodowym i ma ogromną wartość dla naszego państwa, nie mamy żadnej wiedzy na temat tego, gdzie aktualnie przebywa rękopis, na którym Wybicki stworzył ów pieśń, podobnie, jak nie znamy jego losów od II wojny światowej. Dokument był przez lata w posiadaniu rodziny Wybickich. W 1942 roku ostatni potomek autora, dr medycyny Johann von Rożnowsky, pokazywał manuskrypt Stanisławowi Hadynie. Miało to miejsce w schronie podziemnym w Berlinie podczas bombardowania miasta przez lotnictwo alianckie. Wraz ze swoją żoną, bułgarskiego pochodzenia, Rożnowsky popełnił 7 czerwca 1944 roku samobójstwo. Od tamtej pory dokument zaginął i nikt nie wiedział, co się z nim stało. Władze polskie na próżno starały się odzyskać utracone dokumenty, m.in. próbowano poznać losy „Mazurka”. Apel w tej sprawie wystosował legendarny kurier AK Jan Nowak-Jeziorański podczas audycji „Radia Wolna Europa” w 1970 roku. Powtórzono ten apel 20 lat później, 29 kwietnia 1990 roku. Tym razem spotkał się on z reakcją. Na apel odpowiedziała córka Rożnowskich, która poinformowała dopytującego się o losy manuskryptu Nowaka-Jeziorańskiego, iż jej ojciec przed śmiercią zdeponował rękopis w Banku Rzeszy zanim jego willa, w której mieszkał w Berlinie, została zbombardowana. Dzięki tej sensacyjnej informacji ustalono, iż najprawdopodobniej dokument z „Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech” trafił w ręce czerwonoarmistów a wraz z nimi do ZSRR, gdzie być może został ulokowany w jakimś archiwum lub bibliotece.